Łapą pisane

kocie zapiski

Advertisment

Jedzenie bez nadzoru należy do KOTA

Nie od dziś wiadomo, że jedzenie w domu kociarza pozostawione, bez surowego nadzoru grozi zajęciem przez kota.
Tak właśnie skończyło moje śniadanie. Zostawiłam je na 2 (słonie: DWIE) minuty, a kocia morda już wylądowała w kubeczku.
Tequilla okazała się jednak mimo wszystko łaskawa i zostawiła mi odrobinkę serka (ale tylko tego który rozchlapał się podczas łapczywej konsumpcji po podłodze) na pocieszenie.
#kociaranadiecie







Podziel sie:

CześćKociarzu

Jesteś na kocim blogu Tigera i Tequilli oraz tymczasów.
Mamy nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie.
Zostaw po sobie ślad dołączajac do konwersacji!
Zobacz nas na portalach społecznościowych i udostępnij post!
Ach...no i baw się dobrze..
Pozdrawiamy,

Mraux i koty.

DOŁĄCZ DO KONWERSACJI

7 miauczących:

  1. co mają bidulki robić jak pańcia sobie taaakie łakocie zajada i nie poczęstuje ;)

    pozdrawiam
    Humora

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprytne gadzinki wyczekały, aż właścicielka na chwilkę odejdzie od jedzenia ;D

    Pozdrawiamy! ;)
    http://kosmokoty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DWIE MINUTY mnie nie było.. cholery jedne (:

      Usuń
  3. Przyzwyczaiłam się już dawno temu, że nawet na 15 sekund nie mogę pozostawić "samotnie" smakołyków, które lubi któryś z moich kotów :)
    Szczerze mówiąc to nie gniewam się nigdy na nie, po prostu uśmiecham się do siebie jeśli coś takiego ma miejsce i myślę, że moja skleroza jest już w formie postępującej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie też nie gniewam na moje gnidy, rzadko kradną w sumie, bo pańcia wege to i nie ma co skubnąć ;)

      Usuń
  4. Aaaa rzeczywiście, mogę spróbować z doczepianymi pasmami, dzięki za pomysł! ;)
    Mój dawny Ziuto potrafił podczas chwili mojej nieuwagi zabierać mi szynkę z kanapek. Nie miałam serca, żeby się na niego złościć, ale mój tato niestety się wściekał :D
    Świetne masz ta swoje futrzaki ;)

    OdpowiedzUsuń

USZCZĘŚLIW KOTA - zostaw komentarz