Łapą pisane

kocie zapiski

Advertisment

ZAGINĄŁ... :/





Chciałam dobrze, a wyszło jak zwykle.
Oddałam rudą znajdę rodzinie, bo wydawało mi się, ze tak należy. Przecież każdemu moze sie zdarzyć zgubić kota, nie?
To że mi się nigdy nie przytrafiło zapodziać żadnego mieszkańca, ani tymczasowego ani rezydującego  nie znaczy, że jestem bardziej odpowiedzialna od innych przecież.
To że od 6 lat niezmiennie mam swoje dwa gremliny o niczym nie świadczy...
Może i nie.. natomiast wracając do domu zepsułam sobie dzień.
Jak do cholery można tyle razy zgubić jednego kota?! Po co ja go oddawałam?! W morde sobie pluję i zła jestem okrutnie. Chodziłam godzinę naokoło bloku, wlazłam do piwnicy swojej i bloku właścicieli, po klatce chodziłam, wołałam, kiciałam.. przepadł.

Mam ochote do nich zadzwonić i im nawtykać!
Jeżeli go znajdę tym razem.. a wątpie, to nie oddam, choćby mi się z policją do domu mieli władować!



Podziel sie:

CześćKociarzu

Jesteś na kocim blogu Tigera i Tequilli oraz tymczasów.
Mamy nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie.
Zostaw po sobie ślad dołączajac do konwersacji!
Zobacz nas na portalach społecznościowych i udostępnij post!
Ach...no i baw się dobrze..
Pozdrawiamy,

Mraux i koty.

DOŁĄCZ DO KONWERSACJI

9 miauczących:

  1. :( Mam nadzieję że znajdzie się cały i zdrów! A myślę że możesz się do nich odezwać, zapytać..

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem Twoje wzburzenie , co za nieodpowiedzialność ://
    Oby się znalazł !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kota zgubiłam raz, nie było go 25 godzin, zamelinował się u sąsiadki. Po tym zdarzeniu zrobiłam się bardzo czujna, wręcz przewrażliwiona na tym punkcie i od kilkunastu już lat cały czas mam na uwadze to, gdzie jest kot/koty, zwłaszcza uważam na Witka, czy nie czmychnął na klatkę (bo lubi to!). O tym trzeba myśleć cały czas, zwłaszcza jak się ma kota który lubi zwiewać..... a ludzie są po prostu nieodpowiedzialni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też rozumiem zgubić raz, szczególnie jeżeli ktoś pierwszy raz ma kota w życiu- nie zna się, kociej natury nie zna.. wszystko jedno, ale gubić kota dwa razy w miesiącu.... i się zorientować dwa dni później że go w domu nie ma? No ludzie kochani!

      Usuń
  4. nie wieszajcie od razu na nich kotów;) czasem jest tak że kot ma kilka domów. mój kocur przepadał czasem na 2-3 dni. okazało się że mieszka też u sąsiadów, którzy byli przekonani że...przygarnęli znajdę;) trwało to 2 lata zanim się skapnęliśmy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten egzemplarz nie ma dwóch domów, zapewniam Cię. Miał jeden..

      Usuń
  5. Oby i tym razem się znalazł.. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już bez szans.. nawet u okolicznej karmicielki byłam pytać czy się nie przyplątał na kolację. Przepadł :(

      Usuń

USZCZĘŚLIW KOTA - zostaw komentarz