Łapą pisane

kocie zapiski

Advertisment

Przyłapany!

W końcu! Udało się! Uwieczniłam Tigera :)

Wczoraj mnie napadło (po fakcie pomyślałam, ze może za wcześnie) na wyrwanie pierwszego krążka w nakładce. Na moje szczęście kociaste nie miały znowu z tym problemu. Co wiecej osobisty kot Tiger był zachwycony możliwością pooglądania wody (którą wielbi ponad wszystko - wiecznie siedzi pod kranem którymś), w ruch oczywiście poszły łapki które trzeba było wepchnąć do otworu i sprawdzić czy da sie dosięgnąć wody :) Nie dało rady!


Koty nie zawiodły i ładnie chodzą sie załatwiać, Sanchez jak zwykle kocich towarzyszy wyprzedza o krok i staje już na desce w dość intrygujacym rozkroku, ale Tiger też zaczyna powoli kumać, że trzeba jednak na desce sie opierać. Póki co tylko przednie łapy, ale to kolejny postęp.

Idziemy jak burza :D! Nie wiem czy to dobrze, czy źle.. kiepscy chyba z nas testerzy skoro nie potrafimy wytknąć wad produktu.




Podziel sie:

CześćKociarzu

Jesteś na kocim blogu Tigera i Tequilli oraz tymczasów.
Mamy nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie.
Zostaw po sobie ślad dołączajac do konwersacji!
Zobacz nas na portalach społecznościowych i udostępnij post!
Ach...no i baw się dobrze..
Pozdrawiamy,

Mraux i koty.

DOŁĄCZ DO KONWERSACJI

21 miauczących:

  1. Pięęęęęęknie , wspaniale , gratulacje ! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecież Ty ledwo co zaczęłaś i już jesteś na otworku???!!!
    Szczęka mi opadła WOW!
    Jesteś Beatko niesamowita i Twoje koty również :D

    aaaaa Sancho to kocio miodzio... ja go chce! zakochałam się w nim i już!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są, nie ja :D Ulżyło mi jak zobaczyłam, ze nie robią problemu przez otwór, bo sie przestraszyłam że za szybko. Pisało żeby wydłuzyc przy kilku kotach a ja im jeszcze skróciłam :P
      A Sanchezzo.. Taki głupol mi sie wydawał jak do mnie przyjechal, a tu proszę - koci mistrz :) Bierz :))

      Usuń
    2. A Ty Beaciu wiesz, że ja już w domu rozmawiałam z moimi chłopakami o Sancho i nawet mój TŻ powiedział, że nie ma przeciwskazań, tym bardziej, że z Tofikiem Sancho by się świetnie dogadał :) Mam doświadczenie z nerkowcami. Mój pierwszy kocur miał kamicę nerkową... Tylko ten transport na Dolny Śląsk... ciekawe czy nie byłby uciążliwy, bo to z Warszawy aż 8 godzin jady

      Usuń
    3. No i nie bądź taka skromna :) jesteś bardzo konsekwentna w uczeniu kotów, ja taka nie byłam na początku i trochę zawaliłam naukę. Spierdzieliłam sprawę z Tofikiem i potem był do tyłu z treningiem. A przecież nauka z WCkici wcale nie jest taka stresująca dla kotowatych...

      Usuń
    4. Do Ciebie bym sie go puścić nie bała nawet za granicę :), ale szczerze mówac nie mam pojęcia co jego wet. na takie przedsięwzięcie - musiałabym o stan zapytać.. tak dla pewności - poważnie mówisz? :)

      Usuń
    5. Odbierz pocztę Beciu :)

      Usuń
    6. Jedyna moja praca z WCkici ograniczyła się do zgarnięcia kuwet, położenia nakładki i sprzątnięcia zużytego żwiru tak więc to nie skromność - to brutalna prawda. Koty są po prostu bystre :)

      Wg. moich obserwacji stres miala tylko Tekla przez chwile jak sie nakładka ugięła ale ją stresuje nawet oddychanie wiec sie nie liczy ;)



      ODBIERAM :D

      Usuń
    7. A Bezik nie zazdrości kolegom ich umiejętności? ;)

      Usuń
    8. Troszkę może tak, ale on chyba dobrze wie, że by sobie nie poradził na wc:) Za to ma wiele innych przydatnych umiejętności :)

      Usuń
  3. Przyznaje - masz bystre koty - tylko pozazdrościć - pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie kociaste są bystre tylko trzeba dac im troche czasu na oswojenie sie z sytuacja:)

      Usuń
  4. Wytrzeszczam oczy,bo nie mogę uwierzyć!!!!Ato ci mądrale....Wytrwałości życzę>>>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytrwałości akurat nigdy nam nie brakowało :)
      Dziekujemy :)

      Usuń
  5. Dzielne koty, a fotki takie intymne nieco, ale fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo intymne :) ale udokumentować trzeba było :)

      Usuń
  6. Nie ufałem tym wynalazkom dla kotów klozetowych, ale muszę przyznać że chyba się przekonam. Wiele zniosę: kupowanie żwirku, sprzątanie, zapach, kuwety zajmujące połowę podłogi w łazience, ale żwirek walający się po całym mieszkaniu z czasem zaczyna doprowadzać do szału (a odkurzać oczywiście nie lubię ;) ). Więc chyba trzeba będzie się szarpnąć, oby tylko moje bestie okazały się równie bystre jak Twoje ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też zawsze piaskownica była absolutnie w kazdym pomieszczeniu a i na szafkach kuchennych co mnie do szalu doprowadzalo, aktualnie tylko w toalecie zwir sie wala po podlodze, ale jeszcze trocho i jego tez sie pozbedziemy :)

      Dasz im szanse to Ci pokaza jakie sa bytre :)

      Usuń
  7. Ale masz mądre kotki ,a jakie śliczne przy tym ... w moim ulubionym kolorze futerek :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy :) Tylko jeden rudy moj drugi tymczasowicz sliczny :)

      Usuń

USZCZĘŚLIW KOTA - zostaw komentarz